Kiedy warto robić zdjęcia za darmo?

Nadszedł w końcu ten dzień, w którym oficjalnie przyznam się do tego, że… tak, robię też zdjęcia za darmo! Oczywiście od razu muszę zaznaczyć, że nie chodzi o darmowe zlecenia na reportaże z zawodów, zdjęcia do gazety czy inne tego typu zagrania. O co w tym dokładnie chodzi i co kryje się za tym pytaniem? Sprawdź!

Reguła win-win

Decyduję się na wykonanie zdjęć za darmo tylko i wyłącznie wtedy, gdy każda ze stron coś na tym zyska. Co to oznacza w praktyce? Gdy mam wolny dzień bez ustalonej sesji zdjęciowej z klientem, realizuję własne projekty fotograficzne. Pomysłów na sesje zdjęciowe do portfolio mam wiele, chętnych ludzi do wzięcia udziału – jeszcze więcej. Bo kto by nie chciał darmowych zdjęć, za które w normalnych warunkach musiałby zapłacić?

Ostatnio spełniłam marzenie modelki i zorganizowałam zdjęcia w mrocznym klimacie z koniem fryzyjskim, bo strasznie je kocha. Pokazała mi stylizację, określiłyśmy, w jakim klimacie chcemy ukazać całą sesję, zorganizowałam wszystko i jakoś poszło! Skorzystałam ja, skorzystała ona, skorzystał pomocnik, a także skorzystał właściciel konia oraz stajnia, w okolicach której robiliśmy zdjęcia. Mimo że wydaje się, jakbym miała zdjęcia tylko dla siebie, te fotografie trafiają do kilku osób, które są zaangażowane w dany projekt. Mając już konkretną wizję efektów ciężko byłoby zrobić to samemu.

Można powiedzieć, że nie jest to do końca darmowe przedsięwzięcie. Każdy z zaangażowanych ludzi otrzymuje w pewien sposób zapłatę – w postaci zdjęć, oznaczenia ich stron na Facebooku fotografa, dodatkowych polubień ich strony fp, potencjalnych klientów lub nowych kontaktów, które będą mogli wykorzystać kiedyś w przyszłości.

Mam to szczęście, że Pola jest jedną z głównych modelek, z którymi współpracuję. Obie mamy głowy pełne pomysłów i wzajemnie się uzupełniamy – ona modeluje i ma szafę pełną genialnych ubrań, ja mam dojścia do wielu zwierząt i miejscówek.

I o to w tym chodzi – jeżeli tylko widzisz, że wykonanie tych konkretnych zdjęć za darmo przyniesie ci realne korzyści w innej postaci, nie wahaj się i bierz w tym udział.

Musisz jednak pamiętać o jednym…

Jak odróżnić super okazje od naciągaczy?

Z pewnością każdy fotograf kojarzy grupę Nie fotografuję za darmo! – zostają tam wrzucane absurdalne oferty naciągaczy, którzy szukają fotografów najtańszym lub darmowym kosztem. Kilka dni temu podobna afera wybuchła na fanpage’u sporego portalu o tematyce jeździeckiej, który szukał darmowej siły roboczej do wykonywania im reportaży z zawodów. Skończyło się to niemal internetowym linczem ze strony oburzonych fotografów koni (w tym mnie).

Musisz pamiętać, że ty też masz skorzystać na takim układzie. Wyjazd na zawody, wykonanie reportażu najczęściej z trzech, jak nie czterech dni w zamian za wrzucenie do galerii na fp portalu? Nie bardzo. Bo gdzie opłata za paliwo, gdzie zakwaterowanie, jedzenie, koszty eksploatacji sprzętu czy opłaty ZUS?

Jeżeli jest to projekt fotografa, którego szanujesz, jeżeli widzisz, że firma, która oferuje ci coś fajnego, robi to w sposób uczciwy i nienaciągający na dodatkowe koszty z twojej strony – wszystko jest w porządku. Musisz po prostu wyrobić w sobie automatyczny sprzeciw na oferty darmowych zdjęć w zamian za pięć kokosów, bo zbankrutujesz szybciej niż to wszystko warte.

Podsumowując to pamiętaj o jednym – szanuj siebie, swój czas, a przede wszystkim swój sprzęt. On nie żyje na powietrze, ty zresztą też nie. Szykuje się fajny projekt i chcesz w nim wziąć udział? Bierz, jeżeli tylko skorzystasz na tym w konkretny sposób, a nie stracisz. Robiąc zdjęcia za darmo i nie mając z tego nic – tracisz wiele, a do tego psujesz rynek.

A jakie Wy robicie zdjęcia za darmo? Też organizujecie własne projekty czy może cie bierzecie w takowych udział? Podzielcie się swoimi wnioskami w komentarzach!
  • Czysta i prosta kalkulacja co na tym zyskasz. Oczywiście co innego jeśli zaczynasz i dopiero wyrabiasz warsztat, wtedy dobrze chwytać się większej ilości zleceń „do portfolio” 😉

    • Izzy na tropie

      Z tymi początkami też jest różnie – często fotografowie są dobrzy, ale nie wierzą we własne możliwości, przez co robią zdjęcia za darmo, mimo że ich warsztat jest na przyzwoitym poziomie. A inni to wykorzystują.

      • Hmm, wydaje mi się, że to już kwestia indywidualna. Jak ktoś nie potrafi być przebojowy i nie zna swojej wartości to w tej branży się nie wybije.

        • Izzy na tropie

          Też prawda, dlatego powtarzam wielu młodym fotografom, by jednak wierzyli w siebie i walczyli o swoje 🙂

  • Czasami warto umówić się za zdjęcia za darmo – kiedy mamy fajny pomysł na projekt, potrzebujemy określonej modelki, możemy stworzyć coś dobrego i dobrze się przy tym bawić. Jednak, tak jak mówisz – w sieci mnóstwo jest ludzi, którzy uważają, że przecież „zrobienie zdjęć to nic takiego, zrobimy TFP, przecież to zajmie Ci tylko godzinę, a powiększysz portfolio”. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że trzeba dojechać (a to kosztuje), że później spędzamy GODZINY na obróbce tych zdjęć, że czasami trzeba do sesji wynająć wizażystkę (a ona też kosztuje, a nawet jeśli nie, to kosmetyki już tak). Jest to przykre, że czasami ludzie nie widzą tego, że owszem, sesja może trwać godzinkę, ale to co dzieje się po sesji zabiera dużo więcej czasu. I tylko się upominają – kiedy wyślesz mi zdjęcia? Także sesje za darmo – owszem, ale określamy przy tym jasne reguły i tak jak mówisz, fajnie by było jakby obie strony na tym korzystały.

    • Izzy na tropie

      Hahaha, da się zrozumieć, bo mam takie same przemyślenia ;P Zresztą pisałam o tym na blogu – czemu sesje są tak drogie, jak wygląda przebieg całej sesji. Ludzie widzą tylko produkt końcowy, zupełnie zapominając o tym wszystkim ‚ po drodze’. Ale nawet przy takich sesjach TFP trzeba brać pod uwagę czas, jaki nam zajmuje to wszystko.