blog

Tag

Share Week 2017 – twórcy polecają twórców

To już drugi Share Week, w którym biorę udział – pierwszy możecie znaleźć tutaj. I w sumie niewiele się zmieniło. Wyróżnione blogi wpadły to złotej trójki, wygrane z zeszłego roku przeskoczyły do wyróżnionych… Po moich wyborach mogę jasno stwierdzić, że w tym roku wyraźnie zarysowała się moje potrzeba na motywującego kopa do zarządzania swoim czasem, a także o stałym poszerzaniu wiedzy o marketingu internetowym oraz social media. A przecież od kogo, jak nie od ludzi siedzących w tym na co dzień lepiej się uczyć? Zapraszam do tegorocznego zestawienia! Dla przypomnienia wspomnę, że akcja Share Week jest organizowana od 2012 co roku przez Andrzeja Tucholskiego (którego też serdecznie polecam, jego teksty...

Blogi, które polecam, czyli Share Week 2016

Jak zawsze robię wszystko na ostatnią chwilę – tak samo jest z Share Week 2016, nie wspominając o aktualnym wyglądzie bloga, który pozostawia wiele do życzenia. Nie będę jednak już wyłączać całej strony, by wszystko aktualizować, więc nie zdziwcie się, jeżeli dany post będzie wyglądać zupełnie inaczej niż dzień wcześniej. Dodatkowo newsletter pojawi się tutaj najpóźniej w czwartek – zbudowanie szablonów mailowych trochę czasu zajmuje, a nie chcę odwalić fuszerki jak w przypadku szablonu....

Jak wypromować zwierzaka w sieci

Każdy w swoim życiu ma swojego ukochanego pupila, którego chełbi ponad wszystko inne. W pewnym momencie prywatny profil nie wystarcza – znajomi zaczynają uporczywie wbijać palce pod żebro i mówić „Załóż mu stronę na Facebooku, no załóż! Zobaczysz, posypią się lajki!”. Długi czas broniłam się przed tą decyzją, mając na uwadze fakt, że prowadzę już fp swojej działalności fotograficznej, w głowie miałam wizję fp bloga, a tutaj jeszcze jedno do kompletu? Oczywiście, że założyłam. Ziomek w kilka miesięcy zdobył więcej lajków niż ja w rok, ma za sobą już pierwsze debiuty w roli testera, kilka razy można go było zobaczyć w telewizji… Istna gwiazda....

Zrodziła mnie desperacja, czyli dobrego złe początki

Mówią, że najtrudniejsze jest pierwsze zdanie, a potem już idzie z górki… Chyba podobnie jest z pierwszym postem na blogu, ponieważ długo myślałam, co chciałabym w nim przekazać dla swoich potencjalnych nowych czytelników. „Cześć, mówią mi Izzy, a to jest mój blog”? Przez ułamek sekundy chciałam tak rozpocząć, ale to cholernie oklepane i nie w moim stylu. Może więc opowiem, po co założyłam własnego bloga zamiast siedzieć nad stroną internetową z własnymi fotografiami?...