Test obroży Hurtta Lifeguard DAZZLE

Gdy zakładałam Ziomkowi jego własną stronę na Facebooku nie spodziewałam się, że któregoś dnia faktycznie stanie się gwiazdą. Uległam namowom, nie myślałam zanadto o przyszłości, tylko wrzucałam moje ulubione zdjęcia z portfolio, opisując jego zachowania, zwyczaje, plany na weekend czy na kolejną sesję zdjęciową. Ilość polubień w ciągu kilku pierwszych miesięcy przerosła moje najśmielsze oczekiwania, dlatego też postanowiłam poszerzyć nieco działalność Ziomka.
Tym sposobem dostaliśmy w łapy pierwszą obrożę dedykowaną psom pracującym – Hurtta Lifeguard DAZZLE. Na wynik testów przyszło wszystkim czekać długo, ale myślę, że ten wpis zrekompensuje wszystkim oczekiwanie!

DSC_2974

Budowa

Firma przygotowała dwa rodzaje kolorów obroży odblaskowych – pomarańczową oraz żółtą w różnych rozmiarach obwodowych dla naszych psiaków. Możemy do tego regulować długość paska, a całość zapinana jest na zatrzask. Od wewnętrznej strony obroża posiada wygodny oddychający materiał zapobiegający ewentualnym obtarciom, a także miejsce na wpisanie numeru telefonu w razie zaginięcia. Obroża całościowo sprawia wrażenie mocnej, dobrze wykonanej, gotowej na „pracę” we wszystkich możliwych warunkach atmosferycznych i o każdej porze dnia oraz nocy.

DSC_2978

Przyznam szczerze, że mocno obawiałam się zatrzasku – Ziomek należy do psów pociągowych, częstotliwość oraz siła szarpnięć sprawiają, że obroże, w jakich nasz pies chodzi, muszą być naprawdę mocne. Zdarzało nam się, że psy wywijały się lub łamały plastik samą siłą ciągnięcia lub gwałtownego pociągnięcia, dlatego przeszło mi nawet przez myśl, by pod spodem nosił swoją starą dla bezpieczeństwa. Szybko jednak doszłam do wniosku, że jak już mamy testować, to będziemy testować na całego – co by się nie działo.

DSC_2979

Troszkę przeszkadza mi także ulokowanie miejsca na wpisanie danych kontaktowych – nikt o zdrowych zmysłach nie będzie zaglądać obcemu psu pod obrożę w poszukiwaniu kontaktu z właścicielem. Obawiałam się także, jak długo obroża będzie pomarańczowa… W sumie to byłam jedną wielką obawą – ale szybko przekonałam się, że niepotrzebnie!

DSC_2977

Użytkowanie

Obroża po ponad dwóch miesiącach użytkowania nie straciła nic a nic na jakości! Błoto po zaschnięciu odpada, brudu praktycznie nie widać, kolor nadal razi swoim blaskiem, klips wytrzymał wszystkie szarpnięcia, dzikie galopy za zwierzyną na smyczy, nie dał się mrozom i dzielnie przeciwstawia się sile Ziomka.

DSC_3682

Psa w nocy widać dobrze – odblaski spełniają swoje zadanie, zaś w dzień rażący kolor przyciąga uwagę i dobrze kontrastuje na czarno-białej sierści. Jedyny problem, jaki mogę znaleźć to… gęsta kryza Ziomka. Gdy pies odwraca głowę, obrożę widać w całej okazałości, jednak gdy idzie wyprostowany, pomarańcz całkowicie kryje się pod gęstym futrem. Nie przeprowadzaliśmy nocnych testów podczas pracy, więc mogę się jedynie domyślać, czy to rażący problem, czy nie, jednak w takich wypadkach chyba bym postawiła na Hurtta szelki Lifeguard DAZZLE z tej samej kolekcji. To bezpieczniejsze rozwiązanie, natomiast na nocne spacery obroża sprawdza się dobrze.

Bez nazwy-

Podsumowanie

PLUSY MINUSY
wysokiej jakości materiał ulokowanie miejsca na dane
mocny, solidny zatrzask gęsta kryza psa zasłaniająca obrożę
przyciągający wzrok kolor
oddychający zewnętrzny materiał

DSC_3276

Choć z początku byłam pełna wątpliwości, tak teraz mogę z czystym sumieniem polecić właścicielom psów pracujących, a zwłaszcza tych z krótszą sierścią, by gęste futro nie zasłaniało pięknego neonu. To były bardzo intensywne dwa miesiące testów, podczas których obroża przeżyła ulewne deszcze, błoto, zawody psich zaprzęgów, tarzanie w śniegu, węszenie po krzakach i piękne pozowanie do zdjęć. Materiał nic a nic nie stracił na jakości, wszystko nadal się dzielnie trzyma, a szarpnięcia Ziomka nie są zatrzaskowi straszne.

Choć cena może niektórych odstraszyć, obroża jest warta tych pieniędzy.

Ziomek pięknie dziękuje sklepowi PRODOG za obrożę do testów!

_DSC4811-2