Czy fotografia jest opłacalna?

Wiecie, że ludzie bardzo często wyszukują to hasło w Google? Czy fotografia jest opłacalna? – pytają, licząc na krótką i zwięzłą odpowiedź: tak lub nie. To pytanie jednak jest na tyle złożonym procesem, że nie da się na nie odpowiedzieć wprost. Pisałam już wiele artykułów na temat aspektów biznesowych fotografii, ale nigdy nie skondensowałam tej wiedzy w jednym wpisie. W końcu znalazł się temat, gdzie mogę to zrobić! Linki do innych artykułów oczywiście znajdziecie wśród tekstu, więc jeżeli koś jeszcze ich nie czytał – zachęcam!

Na początku była miłość

Mówi się, że osoby, które zaczynają jakieś hobby z nastawieniem na pieniądze nigdy nie osiągną sukcesu. Nie można myśleć o zarobkach już na początku drogi, ponieważ daleko z takim podejściem nie zajedziemy. W przypadku każdego mojego zainteresowania była miłość – zakochałam się w koniach, wpadłam po uszy w fotografii, zaczęłam się interesować marketingiem internetowym czy pisarstwem. Nie myślałam wtedy o tym, że mogłabym na tym zarabiać – po prostu cieszyłam się tym, że mam co robić w wolnych chwilach. Pieniądze przyszły dopiero później i było to na tyle płynne przejście, że nie odczuwałam ogromnej potrzeby zarabiania na tym codziennie.

Jeżeli więc myślisz o fotografii już od samego początku z zamysłem zarabiania – odpuść. Jak wszystko – takie rzeczy przychodzą z czasem. W dodatku dopiero co zaczynając jeszcze nie umiesz wszystkiego, więc nie możesz spodziewać się, że ludzie będą walić do ciebie drzwiami i oknami. Na klientów musisz zapracować. Musisz cieszyć się fotografią, bawić się nią, bo nigdy nie wiesz, w którym kierunku pójdziesz i jaką niszę wybierzesz.

Wydatki a zarobki

Mimo powszechności fotografii na rynku to hobby nadal jest jednym z droższych. Nawet jeżeli chcesz kupić najtańszą lustrzankę z podstawowym obiektywem musisz wydać ponad 1000 zł. A później wydatki jedynie rosną. Moja pierwsza lustrzanka kosztowała mnie 1000 zł. Druga – ponad 5000 zł wraz z porządnymi obiektywami, które pomogą mi wykonywać moją pracę. Każdy kolejny obiektyw to koszty rzędu plus minus 1000 zł, następne w kolejce czekają takie po 4000-9000 zł każdy. Do tego musisz dopisać miesięczne wydatki na abonament Adobe, na stronę internetową, ewentualne koszty reklam na portalach społecznościowych, na dodatkowe sprzęty, wyjazdy plenerowe, warsztaty fotograficzne, kursy, książki… I nagle rachunek zawiera w sobie wiele zer.

Czy ci się to zwróci? Zależy, ale na pewno nie od razu. Jaka nisza, jak dużo zaangażowanych fanów, jak dobra reklama, jak duża popularność i znajomości – to wszystko przekłada się na zarobki. Lub ich brak. Jeżeli chcesz zarabiać, musisz inwestować, a często są to niemałe pieniądze. I nigdy nie dostaniesz gwarancji, że te pieniądze ci się zwrócą. To ryzykowne inwestycje, ale bez ryzyka nie ma zabawy. By wyrównać rachunek, możesz łapać się przypadkowych zleceń, ale uważaj, bo możesz się na tym mocno przejechać. Lepiej trzymać się swojej niszy niżeli wtryniać się nie tam, gdzie trzeba i potem tracić nie jednego, ale dziesiątki klientów. Na dobre imię pracuje się nieraz latami, stracić je można w ciągu chwili.

To jak to jest z tą opłacalnością?

Podsumowując mój niedługi wywód o fotografii mogę powiedzieć, że nie ma krótkiej odpowiedzi na to, czy się opłaca. Jedni stwierdzą, że tak, inni nie, a prawda zawsze leży gdzieś pośrodku. Niektóre nisze mają się dobrze, jak fotografia ślubna czy reklamowa, inne niestety muszą walczyć o każdy pieniądz, jak chociażby fotografia koni czy psów. W dodatku nie każdy potrafi zrozumieć, że wysokie stawki za sesje to nie jest żaden wymysł, a naturalna potrzeba na przetrwanie… praktycznie wszystkiego. Mimo starań fotografia stała się ofiarą tego, o czym mówiłam na początku – powszechności dostępu do sprzętu. Teraz każdy może zostać fotografem i gdy ludzie zaczynają kręcić nosem na wysokie stawki, pracujący fotograf zaczyna cierpieć.

Wszystko zależy od tego, czy ty podołasz. Czy wytrwasz, czy wykażesz się cierpliwością oraz pomysłowością w reklamowaniu się. Wybijesz się na tle innych i nagle coś, co wyglądało jak skarbonka bez dna stanie się opłacalne. Ale musisz czekać i każdego dnia zabiegać o uwagę. Pamiętaj – przede wszystkim musi to być woje hobby, pasja. Podchodząc do tego jak do biznesu szybko wylecisz poza margines.

A według ciebie fotografia jest opłacalna? Jak podchodzisz do ego tematu? Zapraszam do dyskusji!
  • Kocham robić zdjęcia, zajomi wołają na mnie Chińczyk. 🙂 Póki co to tylko hobby, choć wykorzystuje zdjęcia również na blogu.
    Mój kolejny wymarzony obiektyw to wydatek koło 2000, ale już zbieram 😀

    • Izzy na tropie

      2000 to mało, mój to koszta rzędu 9000 zł, nie wspominając o body za ponad 20 000 zł 😛