6 czynników wpływających na wybór warsztatów fotograficznych

Pamiętacie, jak niedawno pisałam wam o tym, dlaczego warto inwestować w warsztaty fotograficzne i jakie korzyści możecie mieć z tego tytułu? Powiedzmy, że po lekturze jesteście zdecydowani zainwestować kilkaset złotych, ale nie do końca wiecie, komu możecie zaufać, bo jeszcze nie znacie rynku aż tak dobrze. Postanowiłam więc sporządzić niedługą listę czynników wpływających na wybór warsztatów fotograficznych, które ja biorę pod uwagę. Co prawda do tej pory jeździłam tylko na te organizowane przez znajomych fotografów, ale obserwowałam o wiele więcej wydarzeń i zdążyłam wyrobić sobie zdanie na ten temat.

Na co więc warto zwracać uwagę, by nie wyrzucić pieniędzy w błoto?

1. Prowadzący

To najważniejszy czynnik przy wyborze warsztatów. Sprawdzam prowadzącego pod różnymi kątami – czy jest dosyć popularnym fotografem, czy ma już osiągnięcia na rynku, czy faktycznie posiada wiedzę na temat, który mnie interesuje i czy jest dobry w tym, co robi? Zorganizować warsztaty jest łatwo, ale wywiązać się później z zadania o wiele trudniej, a zapłacić komuś kilkaset złotych, po czym wrócić niezadowolonym to najzwyczajniej w świecie strata czasu i pieniędzy. Wybierajcie więc mądrze, dobierajcie sobie prowadzących pod kątem własnych zainteresowań i szukajcie też możliwych rekomendacji. To pomoże wam też zobaczyć, jak dana osoba jest postrzegana przez szereg osób, które miały już z danym fotografem/prowadzącym warsztaty do czynienia i jak oceniają jego pracę.

2. Program warsztatów

To drugi czynnik, który mnie przekonuje o wyborze danych warsztatów. Czytam bardzo dokładnie punkt po punkcie – a co najważniejsze: sprawdzam, czy takowy w ogóle jest, bo jeżeli nie ma, od razu wychodzę i nie wracam. Chcę wiedzieć, w jaki sposób mój wolny czas zostanie wykorzystany i czy to przypadkiem nie będzie siedzenie i słuchanie wykładów (nie przeczę, te są bardzo potrzebne, ale mimo wszystko praktyka czyni mistrza), dlatego program warsztatów to podstawa przy organizacji jakiegokolwiek wydarzenia publicznego. Organizator musi zapewnić przerwy obiadowe, zapewnić uczestnikom rozrywkę, zajęcia praktyczne, trochę atrakcji, a to czasami stanowi dla niektórych wyzwanie. Sprawdzajcie więc, co ciekawego prowadzący dla was przygotował i czy jest to adekwatne do wydatku, który was potem będzie czekać.

3. Cena

To też bardzo ważny czynnik, bo często cena nie idzie w parze z programem warsztatów. Musicie więc bardzo dokładnie sprawdzić, czy wysokość kosztów wiąże się z tym, co organizator dla was przygotował. Jeżeli będą to warsztaty z zagranicznym znanym na całym świecie fotografem – cena może być wysoka i to akurat nie powinno dziwić, ale jeżeli mamy do czynienia z rodzimym fotografem, który żąda podobnych cen, zaś program mocno kuleje – lepiej omijajcie takie warsztaty z daleka i nie dajcie się naciągnąć. Jasne, wiedza niektórych jest ogromna i tacy fotografowie powinni się cenić, jednak nie popadajmy ze  skrajności w skrajność. Najdroższe warsztaty, jakie widziałam, były z Anną Karevą – niesamowitą fotografką z Rosji i kosztowały 2000 zł za 2,5 dnia spędzenia z nią czasu (na terenie Polski, warsztaty wyjazdowe do innych krajów są naturalnie droższe). Sprawdźcie też, co dokładnie taka cena obejmuje, bo może się okazać, że będziecie musieli sobie sami organizować dodatkowo nocleg i wyżywienie, nie wspominając o kosztach dojazdu.

12977148_1297363566944244_3812889479743402629_o Jak zawsze wspaniałą dokumentacją dotychczasowych plenerów i warsztatów zajęła się ekipa Animowariacje!

4. Miejsce

A skoro o kosztach była mowa, to warto właśnie wspomnieć o miejscu, bo z reguły jest tak, że na miejsce warsztatów musimy dojechać sami. Musimy więc do kosztów samych warsztatów doliczyć także koszty dojazdu, a jeżeli nie ma się zniżek – trzeba trochę zapłacić za autobus/pociąg, a potem prosić albo organizatora, albo innych uczestników z autem, by odebrali nas ze stacji i podwieźli do konkretnego miejsca, które może być poza większą aglomeracją miejską. Chyba że mamy auto, to wtedy martwimy się jedynie o to, za co wlejemy do baku i naturalnie te koszty doliczamy do całości.

5. Termin

Może to się wydawać trochę zabawne, ale na termin też warto zwrócić uwagę. Miałam ostatnio taką sytuację, że w jeden weekend trafiły mi się 4 naprawdę fajne oferty warsztatów fotograficznych, z czego musiałam wybrać tylko jedną opcję i trochę żałuję, że te pozostałe nie są od siebie oddalone o kilka tygodni, bo wtedy pojechałabym na wszystkie i skorzystała na tym poczwórnie. Mimo wszystko patrzmy na termin i kalkulujmy, gdzie najlepiej nam się opłaca jechać, gdzie nas na to stać i czy przypadkiem dany termin nie koliduje nam ze szkołą/pracą/ innymi obowiązkami, które mogą nam się wtedy nałożyć. Ja też staram się tak dobierać wyjazdy (które najczęściej obejmują jedynie weekendy), by dzień przed oraz dzień po mieć dzień wolny lub chociaż kilka godzin w zanadrzu na ewentualny dojazd czy odpoczynek. Z reguły jest tak, że na takich wyjazdach tracimy sporo energii, mało śpimy (integracje do późnej nocy czy sesje zdjęciowe o wschodzie słońca to w sumie norma) i możemy mieć później problem z powrotem do rzeczywistości.

12719420_1290546747625926_2937785924064023759_o Wbrew pozorom zapewnienie takich rzeczy jak ekipa kręcąca filmiki czy robiąca tylko zdjęcia z backstage’u to także ważny aspekt – dzięki temu mamy pamiątkę na lata!

6. Promocja wydarzenia

To taki dodatek, który wpadł mi do głowy podczas pisania tego postu, ale wydaje mi się, że jest to coraz bardziej ważny aspekt organizacji każdego wydarzenia. Teraz mamy tendencję do wrzucania wszystkiego na Facebooka, dlatego gdy ktoś organizuje warsztaty, zawsze sprawdzam, czy istnieje wydarzenie na Facebooku. Wbrew pozorom to bardzo ważna część, ponieważ dzięki temu organizator może zobaczyć, ile osób zamierza się pojawić, ile jest zainteresowanych i na tej podstawie podjąć decyzję, czy organizować więcej tego typu rzeczy, czy poczekać kilka miesięcy. Do tego może pisać na bieżąco, co się dzieje, mieć pod ręką wszystkich uczestników i wrzucać posty zachęcające osoby niezdecydowane. To także miejsce, gdzie uczestnicy mogą się na przykład sami organizować z dojazdem, noclegiem, ewentualnym wyżywieniem czy umawiać na dzień wcześniej na małą integrację. Dodatkowo możemy też mieć dostęp do specjalnej grupy na Facebooku, gdzie organizator może świadczyć dodatkową pomoc dla uczestników po całych warsztatach. Ja także zwracam uwagę na to, w jaki sposób jest prowadzone wydarzenie – jeżeli w nagłówku widzę brzydkie zdjęcie w żaden sposób niezachęcające do uczestnictwa, a w środku nie widzę ani programu, ani ważnych informacji, a organizator nie przejmuje się wrzucaniem lekkich zachęceń w postaci zdjęć modelek, modeli czy miejsc, gdzie będą sesje – omijam takie wydarzenie szerokim łukiem.

Można by pomyśleć, że wybór warsztatów to bardzo trudna sprawa, ale wbrew pozorom tak nie jest. Musicie po prostu umieć wybierać te oferty, które będą dla was najlepsze, a potem czerpać z tego garściami i rozwijać się dalej! Tego życzę wam z całego serca, bo takie warsztaty to niezapomniana przygoda i świetna okazja do poszerzenia swojego portfolio.

A jak jest w waszym przypadku? Czym kierujecie się przy wyborze odpowiednich warsztatów? Zwracacie na coś szczególnego uwagę czy może raczej kusi was jedynie tematyka i nic więcej? Jestem ciekawa waszych wyborów!