5 zalet Adobe Lightroom wartych miłości

Nie znam osoby, która zaczynałaby swoją przygodę od programu Lightroom. Zawsze były to darmowe programy jak Gimp czy Picassa, dopiero później człowiek odkrywał Adobe. Ale gdy już poznasz Lightrooma i to, jak on działa, nie będziesz chciał go zamienić na nic innego – bo i żaden inny program (no, może z wyjątkiem jednego) nie jest w stanie pomóc nam w obróbce zdjęć tak dobrze i prosto.

  1. 1. Lightroom to program dla fotografów

Może to brzmi głupio, ale nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Bardzo często podają Photoshopa jako program do obróbki zdjęć, co jest lekkim niedopowiedzeniem, ponieważ Photoshop ma narzędzia pomocne fotografom, ale głównie służy do grafiki. Lightroom natomiast nie posiada tych wszystkich bajerów jak rysowanie kształtów czy kubełków z farbą. To program skrojony tylko i wyłącznie pod zdjęcia – żadnych grafik, żadnych fotomontaży. Dzięki temu jesteś skupiony tylko i wyłącznie na eksperymentowaniu z kolorystyką, nie natomiast nad tworzeniem kolejnego fanowskiego plakatu Star Wars.

  1. 2. System katalogowania zdjęć

Na początku ta funkcja może przytłoczyć, ale z czasem się jej nauczysz i pokochasz. Możesz używać gwiazdek, kolorów, dzielić zdjęcia z sesji na te dobre, lepsze i najlepsze, tworzyć całe katalogi, podkatalogi, robić wirtualne kopie, układać według własnego systemu, dorzucać tagi, dorzucać podpis zdjęcia (by później w sieci zdjęcie nie zaginęło w akcji). Słowem? Niekończące się możliwości katalogowania twojego portfolio. Wystarczy, że wymyślisz najbardziej intuicyjny dla siebie system i zaczniesz go wdrażać. Zajmie ci to nieco czasu, ale gdy już się do niego przyzwyczaisz, będziesz mieć świetny porządek w zdjęciach i nic ci nie zginie!

  1. 3. Prosty, intuicyjny interfejs

Programu Lightroom używam stosunkowo niedługo, bo od końca 2015 roku lub jakoś od początku 2016 roku, ale pokochałam go z miejsca (gdy już się go nauczyłam używać). Wcześniej używałam wtyczki Camera RAW w Photoshopie i, przyznam szczerze, męczyłam się. Tam cały interfejs był podzielony na moduły i za każdym razem musiałam szukać, gdzie są konkretne narzędzia, zaś w Lightroomie wszystko mam w jednym miejscu, po prawej stronie. Na dużym zdjęciu widzę, jak mi się zmienia cała fotografia, gdy przesunę suwak, nie muszę się męczyć z wyszukiwaniem. Wszystko jest tutaj bardzo proste, jasno nazwane (a nie tak jak w Photoshopie – wiele tłumaczeń na polski jest zupełnie bezsensowne). Nawet jeśli nie znasz za dobrze angielskiego (Lightroom nie występuje w języku polskim, a przynajmniej nie najnowsze wersje), nie powinieneś mieć problemów z obsługą. Nauczysz się interfejsu w pięć minut metodą prób i błędów lub za pomocą niedużego podręcznika, który możesz zakupić jeszcze dzisiaj.

  1. 4. Łatwość w użytkowaniu presetów

Przeciwników presetów jest tyle samo, co zagorzałych użytkowników. Ja jestem w tej drugiej grupie, ponieważ lubię sobie ułatwiać życie. Możesz samemu tworzyć własne presety – te mniejsze lub większe, albo korzystać z gotowych zakupionych bądź pobranych za darmo. Którą wersję wybierzesz, to już od ciebie zależy, ale gorąco zachęcam do tworzenia własnych presetów i modyfikowania tych, które znajdziesz za darmo – dzięki temu usprawniasz swoją pracę. Ponadto mając moduł presetów po lewej stronie możesz na bieżąco podglądać, jak dane zdjęcie zachowa się po użyciu konkretnego presetu (bez klikania na konkretny preset. Najeżdżasz na daną akcję i patrzysz na miniaturze, co się dzieje; dopiero potem możesz go wybrać poprzez kliknięcie i dalej pracować na obrobionym w kilka sekund zdjęciu) – na górze znajduje się miniatura zdjęcia. Prawda, że super proste i wygodne? W Photoshopie niestety nie masz już takich udogodnień.

  1. 5. Współpracuje z wieloma programami i platformami

Lightroom dla wielu jest wystarczającym narzędziem, czasami jednak, jak w przypadku fotografii zwierząt i wymazywania elementów ze zdjęcia, nie starcza. Dlatego program współpracuje z wieloma programami i platformami, by ułatwić fotografom jeszcze bardziej ich i tak już zabiegane życie. Dlatego też można edytować zdjęcie w Photoshopie i po zakończonej edycji ponownie wrócić do Lightrooma; można też zainstalować wtyczki, jak Nik Collection. A gdy twoje zdjęcie jest już gotowe, możesz spokojnie opublikować je z poziomu Lightrooma na Facebooku, Behance, Flickr i innych platformach nastawionych na promocję artystów.

 

Lightroom ma też swoje wady, bo nic nie jest doskonałe. Czy przeszkadzają one w codziennej pracy? Czasami, choć można się przyzwyczaić i nauczyć z nimi pracować, by nie wpływały na płynność i jakość pracy (na przykład rutynowe zapychanie komputerów dodatkowymi wirtualnymi plikami, które do niczego nie służą). Lightroom to świetne narzędzie do tworzenia z plików RAW prawdziwe dzieła sztuki, dlatego jeśli jeszcze go nie masz, koniecznie przemyśl sprawę zakupu. Adobe posiada pakiet dla fotografów, gdzie za około 45-55 zł miesięcznie (w zależności od kursu dolara) możesz mieć nieograniczony dostęp zarówno do programu Lightroom, jak i do Photoshopa. W dodatku na dwóch komputerach! Prawda, że warto?

A Ty za co kochasz Lightrooma? A może dopiero jesteś przed decyzją o zakupie? Koniecznie daj znać w komentarzu, co sądzisz o tym programie!