5 najlepszych sposobów zarobku w fotografii

Każdy chciałby zarabiać na zdjęciach, zwłaszcza w momencie, gdy jest to jedna z najukochańszych pasji. Perspektywa dodatkowego zarobku w fotografii, dlatego ta dziedzina stała się poniekąd taka popularna. Wiele osób reklamuje się w Internecie (choć legalność tych ogłoszeń można poddać w wątpliwość), licząc na kilkadziesiąt lub kilkaset złotych w portfelu. Nie każdy jednak wie, że istnieje wiele odłamów, dzięki którym możemy zarabiać na fotografii, a które niekoniecznie kończą się zdjęciem jako takim. Pamiętaj też, że większość tych opcji wymaga posiadania działalności gospodarczej.

1. Stocki – banki zdjęć

Gdy ktoś wspomina o zarobku w fotografii, na myśl przychodzą przede wszystkim stocki. Zdjęcia można udostępniać za darmo lub za odpowiednią opłatą – ciebie powinna interesować zwłaszcza ta druga opcja. Wbrew pozorom nie jest to tak popularna opcja, choć warta zwrócenia uwagi, zdjęcia bowiem raz wrzucone do banku zdjęć zaczną zarabiać na siebie przez cały czas. Innymi słowy dostaniesz pieniądze za każde pobranie fotografii, a tych ściągnięć mogą być dziesiątki, setki, tysiące! Zanim jednak się napalisz, musisz sprawdzić wiele konkretnych wytycznych, jak regulamin, wymagania dotyczące zdjęć itp. – Natalia z jest rudo.pl bardzo szeroko omówiła ten temat, więc gorąco polecam zajrzeć do niej i dowiedzieć się czegoś o bankach zdjęć.

2. Sesje zdjęciowe

To mój główny system zarobku i o wiele bardziej popularny w Polsce. Tutaj masz szeroką gamę możliwości, ponieważ w każdej niszy znajdzie się klient. Musisz być dobry, wyrobić się, pokazać portfolio, sporządzić ofertę i przede wszystkim – trzymać się swojej niszy. Nie ma nic gorszego niż fotograf szukający możliwości łatwego i szybkiego zarobku, łapiący się każdej oferty, mimo że nie ma doświadczenia na każdym polu. Warto też pamiętać o rynku – niskie koszta sesji zdjęciowych sprawiają, że inni fotografowie zostają bez pracy. Jakość zdjęć idzie w parze z ceną – jeżeli nie czujesz się na siłach, by zarabiać pieniądze na tym polu, spróbuj czegoś innego. Fotografowie i bez tego mają już coraz więcej problemów z utrzymaniem się z tego.

3. Warsztaty, plenery, wykłady

Któż nie chciałby zorganizować własnych warsztatów fotograficznych, na których mógłby uczyć młodych adeptów fotografii, jak robić zdjęcia? Albo zrobić wykład na studiach lub zebrać pasjonatów konkretnej niszy i razem zrobić ciekawy plener zdjęciowy? Nie każdemu się co prawda uda zrobić coś takiego, ale korzyści jest wiele. Tak samo jak wiele jest do stracenia. Organizacja warsztatów czy pleneru to trudniejsze wyzwanie niż komercyjna sesja, dlatego nie każdy się tego podejmuje. Musisz mieć na uwadze miejsce, które da ci dostęp do klimatycznych miejscówek na sesje, sali wykładowej, sprzętu, zakwaterowania, wyżywienia, dodatkowych atrakcji, a przede wszystkim wiedzy. Wiedza to coś, bez czego ani rusz. Jeżeli nie jesteś uznany w środowisku, znany z czegoś lub nie zaistniałeś do tej pory – odpuść i spróbuj innym razem. Będzie ci niezwykle ciężko podołać wyzwaniu oraz oczekiwaniom. Tutaj jednak trzeba uważać – przy nieumiejętnym wyliczeniu kosztów może zdarzyć się tak, że wyjdziesz na zero lub, co gorsza, dołożysz do interesu.

Kiedyś, jeszcze w technikum, na zajęciach informatycznych pokazywałam możliwości obróbki zdjęć w Photoshopie. To było jeszcze w czasach, gdy nie znałam Lightrooma i wszystko ogarniałam w Camera Raw.

4. Eventy – reportaże

Tak naprawdę można to podciągnąć pod sesje zdjęciowe, jednak reportaż rządzi się swoimi własnymi prawami, które nie do końca pasują do typowej sesji zdjęciowej z wynajętą modelką. Tutaj możemy rozróżnić dwa sposoby zarobku na evencie – zaprasza cię sam organizator i płaci za dzień lub dwa dni zdjęciowe adekwatnie od ilości godzin, ile będziesz musiał tam spędzić, by przygotować solidny album z relacją. Druga opcja to jedziesz sobie na ogólnodostępną imprezę, robisz zdjęcia, wrzucasz na fp i czekasz, aż ktoś je kupi. W ten sposób można zarabiać na przykład na zawodach. Na pewno będzie ci ciężej w momencie, gdy na evencie będzie dziesięciu fotografów, ale jeżeli będziesz jedyny lub jednym z kilku, szanse na dodatkowy zarobek znacząco wzrastają. Pamiętaj jednak o zasadzie niszy – jeżeli nie czujesz się na siłach i nie sądzisz, byś podołał wyzwaniu, nie łap się tego. To trudniejsze niż sobie wyobrażasz, zwłaszcza w momencie, gdy jesteś głównym fotografem.

5. Materiały dodatkowe

Kto powiedział, że jedyna możliwość zarobku w fotografii to zdjęcie? Mając już znaczne doświadczenie, osiągnięcia i renomę w środowisku, możesz zacząć kombinować z ofertą. Co możesz między innymi stworzyć?

  • E-booki;
  • Presety/akcje do programów;
  • Kursy online;
  • Tutoriale;
  • Materiały pomocnicze – do czytania lub do druku;
  • Teksty do gazet/portali.

Jesteś w stanie stworzyć wiele niesamowitych rzeczy, masz ogromne możliwości zarobku w fotografii, ale mogłeś nigdy na to nie wpaść. Ogranicza cię jedynie wyobraźnia, zaś potrzeby dzisiejszych użytkowników są ogromne. Nie czekaj, aż ktoś napisze do ciebie z propozycją – sam wyjdź z inicjatywą! Fotografia jest teraz tak popularna, że społeczeństwo chętnie korzysta z takich rzeczy i jest skłonna wydać pieniądze, by uczyć się od najlepszych.

6. Wystawy i wydruki zdjęć

Jest to dodatkowa pozycja nieuwzględniona w tytule, ponieważ jest mocno obciążona ryzykiem stracenia pieniędzy i braku jakiegokolwiek zarobku. Nie każdy bowiem chętnie wystawi cię za darmo, a ty nie poniesiesz z tego tytułu żadnych kosztów. Na początku będziesz musiał wyłożyć znaczną część pieniędzy na wydruki, wynajęcie miejsca, ramy, catering i tym podobne – nie masz później gwarancji, że odwiedzający kupią te fotografie. Na sam koniec możesz zostać z pokaźnym rachunkiem i dziesięcioma lub piętnastoma wydrukami, których nikt nie kupił. Jasne, możesz później wystawić je w Internecie, ale nadal nie dostaniesz gwarancji, że ktoś je kupi za taką cenę, jaką ty sobie życzysz.

Jak więc widzisz – masz szerokie pole do popisu, by działać w tym zawodzie. Nie porywaj się jednakże z motyką na słońce – to, że twoja znajoma zarabia spore pieniądze, jeżdżąc na zawody i robiąc z nich reportaże nie znaczy, że tobie też się uda powtórzyć ten sukces. Mierz siły na zamiary, podchodź do tego możliwie realistycznie, a jeżeli nadal uważasz, że chyba nie podołasz, proponuję spróbować fotografować za darmo. Jest kilka opcji darmowych opcji, które przyniosą ci masę korzyści – łącznie z perspektywą zarobku w fotografii. I nie poddawaj się! To chyba moje motto na tym blogu, ponieważ najpierw muszą być pot, krew i łzy, by pojawiły się naprawdę fajne perspektywy.