5 powodów, by zainwestować w warsztaty fotograficzne

Gdy rozkochamy się w hobby, na początku staramy się go uczyć jak najmniejszym nakładem dodatkowych kosztów – przynajmniej z reguły. Później dochodzą książki (jeżeli takowe są na rynku w sprzedaży), a później decydujemy się na coś więcej. W przypadku fotografii wybór kursów i warsztatów jest tak ogromny, że tak naprawdę każdy odłam czy nisza ma się czym popisać z zakresu nauki. Co jednak w przypadku, gdy nie jesteśmy pewni, czy warto wydawać niekiedy grubo ponad kilkaset złotych? To przecież nie lada inwestycja, często nasze ostatnie oszczędności lub pieczołowicie odkładane grosze z wypłat.

Dzisiaj podam wam 5 powodów, by mimo wszystko dać warsztatom fotograficznym szansę.

12672146_1689079264698897_959449648393921367_o Na większości wyjazdów towarzyszyła nam wspaniała ekipa Animowariacje – super backstage gwarantowany!

1. Każde warsztaty uczą

Byłam na wielu wyjazdach, które traktowałam jako szansę do zrobienia zdjęć do portfolio, ale prawda jest taka, że ciągle się uczyłam. Kiedy masz już w miarę wyrobiony styl, używasz tylko trybu M i masz za sobą wiele płatnych zleceń, zaczynasz szukać nowych kadrów… i uczysz się. Gdy sądziłam, że już wycisnęłam wszystko z danego modela, zaczynałam wokół niego chodzić, robić zbliżenia, szerokie ujęcia, kadry nadające się idealnie pod b&w… Wymieniać można wiele, ale właśnie dzięki takim zabiegom człowiek ciągle się uczy, ciągle szuka nowości, ciągle się rozwija. Natomiast jeśli jest się początkującą osobą – powinno się z takich warsztatów wyciągać jak najwięcej. Nie bójcie się pytać, nie bójcie się podchodzić do prowadzącego, jak i do bardziej doświadczonych fotografów – oni są tam po to, by pomóc Wam, na pewno odpowiedzą na nurtujące was pytania i pokażą, co robicie źle i co powinniście poprawić.

12771923_1218001364895336_4382304387373260432_o Psy, konie, modelki, modele, a może dzieci lub studio – rynek jest pełen wspaniałych możliwości!

2. Budujesz sieć kontaktów i poznajesz ludzi z branży

Co prawda wyjazdy na warsztaty niezwiązane w żaden sposób z tematyką zwierząt, szczególnie koni, mam dopiero w planach, ale dzięki tym, na których byłam, poznałam naprawdę sporo wspaniałych osób. Nawet jeśli w pewien sposób są konkurencją, mogą też być twoimi potencjalnymi partnerami biznesowymi lub po ludzku pomogą ci, gdy będziesz w potrzebie. Dzięki takim warsztatom możesz poznać ludzi z branży, podpytać o to, jak się utrzymać na rynku, obserwować ich na kanałach społecznościowych i wyciągać wnioski z ich sposobu pracy. Możliwości jest ogrom, ale dla mnie ważne jest utrzymywanie znajomości z osobami, które pracują na tym samym rynku, co ja – przynajmniej wiem, że konkurencja nie śpi! Ponadto są niezmienni źródłem najlepszej inspiracji, jaką można znaleźć w sieci, zwłaszcza w niszy, która cię interesuje.

12909625_1689079258032231_2157018823085386904_o Zdjęcia na foczkę? Zawsze – taka miła pamiątka i szerokie zastosowanie blendy.

3. Nowe miejsca pobudzają wyobraźnię

Dzięki warsztatom organizowanym w najróżniejszych zakątkach Polski (i nie tylko) możesz zmienić otoczenie, w pewien sposób odpocząć od zwyczajowych miejsc, gdzie fotografujesz, a także pobudzić kreatywność do działania. Bo jak tu przepuścić okazję do wspaniałego kadru stada koni przemierzających rzekę na tle jesiennego lasu gór bieszczadzkich czy białego jak śnieg malamuta wykonującego sztuczki o zachodzie słońca? Nawet zwykłe pięćdziesiąt kilometrów od domu może zrobić ogromną różnicę i sprawić, że nowe otoczenie stanie się twoim wymarzonym miejscem do robienia zdjęć.Nie bój się odległości, nie martw się transportem czy odległościami – dzisiaj PKP co i rusz organizuje ogromne zniżki biletowe, a warsztaty zawsze mają swoje wydarzenia lub grupy na Facebooku, gdzie uczestnicy oferują podwózkę z różnych zakątków kraju.

12890968_1290546644292603_3683581809332522538_o Oferty warsztatów weekendowych obfitują w świetne sesje zarówno w studio, jak i plenerze; ty wybierasz, czego chcesz się nauczyć i jakie ujęcia dodać do swojego portfolio.

4. Budujesz portfolio

Jak wspominałam w pierwszym punkcie, każdy wyjazd i warsztaty traktuję jako okazję do zrobienia idealnych ujęć pod portfolio. Nawet jeśli jesteś początkującą osobą, jest to dla ciebie niezwykle ważne – może i teraz twoja obróbka zdjęć nie jest powalająca, ale za 2-3 lata zwykłe kadry będziesz zamieniać w prawdziwe arcydzieła. Więc wyciskaj z warsztatów, ile się da, a jeżeli mają w programie obróbkę zdjęć – tym lepiej dla ciebie. Może nie myślisz jeszcze na poważnie o fotografii i uważasz, że nie jest ci to portfolio potrzebne, ale warto inwestować w przyszłość i brać pod uwagę taką ścieżkę kariery.

1267865_1218001408228665_6884724596597788661_o Decydując się na warsztaty plenerowe zdobędziesz doświadczenie w fotografowaniu w każdych możliwych warunkach. Bo pogody się nie wybiera, a bez światła też można stworzyć świetne ujęcia!

5. To nigdy nie jest stracony czas!

Każdy wyjazd to inwestycja, która odbije się na waszej „karierze” lub dalszej działalności. Nawet jeżeli uważacie, że umiecie już wszystko i bez sensu jechać na tańsze warsztaty, gdzie będą między innymi wykładane podstawy – jedźcie. Może program praktyczny będzie na tyle ciekawy i interesujący, że stwierdzicie, iż takie kadry będą dobrze wyglądać w portfolio. Ponadto spędzicie trochę czasu na łonie natury z innymi ludźmi zajaranymi fotografią równie mocno, co wy. A kto wie, może te znajomości kiedyś zamienią się w dobrą współpracę!

Jeżeli jeszcze kilkanaście minut temu zastanawialiście się, czy warto, teraz powinniście mieć już rozwiane wszelkie wątpliwości! Za dwa tygodnie natomiast powiem wam, na co warto zwracać uwagę przy wyborze odpowiedniego kursu czy warsztatów.

Jakie kursy/warsztaty polecacie? Macie sprawdzone miejsca lub prowadzących? A może macie jeszcze jakieś pytania?